piątek, 4 listopada 2011

FO: Stefan, the handmade monster

Trochę zmęczona chustami i cienizną (oraz ciągle namawiana przez M.), wzięłam się za projekt z książki, którą kupiłam już jakiś czas temu - The Big Book of Knitted Monsters. Trochę się obawiałam jak wyjdzie, bo szycie u mnie trochę kuleje, ale jakoś się udało wszystkie kończyny przymocować - i oto przedstawiam Stefana :) Sama książka jest bardzo przyjazna, fajnie napisana i zachęcająca do tworzenia.

Tutaj pilnuje mojego koszyka z robótkami

Od razu nawiązał nowe znajomości :)

Lubi też posiedzieć na fotelu przed telewizorem

Stefan nie tylko się lansuje, pracować też musi :)
Stefan jest boski i zostanie u mnie, nie potrafię się z nim rozstać :) Muszę teraz stworzyć inną wersję - bardziej przyjazną dla małego dziecka, bez oczo-guzików i podarować chrześniakowi. Tak więc na pewno pojawią się kolejne potwory :)

Dane techniczne:
- włóczka - trochę YarnArt Shetland (szara), trochę nie-wiadomo-jakiej, która była dodawana do gazetki "Robimy na drutach" (niebieska)
- druty - pończosznicze, drewniane, 4mm
- dwa guziki oraz kawałek rzepa na ząb :P

5 komentarzy:

  1. Aaaa!!! moje serce też zdołał podbić! Jest genialny! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda? :)) Teraz robię kolejnego, dla Chrześniaka na święta i już mam plany na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześmieszne i szalenie sympatyczne :-))

    OdpowiedzUsuń