poniedziałek, 10 stycznia 2011

...

Dzisiaj jeden z tych dni, kiedy szczególnie czuję, że jestem kobietą... Dlatego od rana w pracy walczę z ochotą powrotu do domu pod ciepły koc. Niestety muszę trwać na posterunku, a do tego wieczorem idziemy na urodziny do Teściowej. Piję więc herbatę za herbatą i staram się wytrwać. Oby do jutra :)

2 komentarze:

  1. Może nie będzie tak źle?;-)
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwa ibupromy i jakoś daję radę :)

    OdpowiedzUsuń